[blockstart:500]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
OCZY WEZA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Dwa sklocone plemiona wikingow udaly sie na poludnie, aby rozstrzygnac raz na zawsze, ktore z nich jest silniejsze. W tym celu zalozyly osady w pewnej malowniczej i bogatej w surowce krainie.

Plamiona rozbily obozy w dwoch zupelnie oddalonych od siebie miejscach, jednak kazda ze stron wedlog ustalonych wczesniej zasad ma prawo zaatakowac w kazdym momencie.

Wikingowie mysleli, ze beda mogli bez zadnych zaklocen rozegrac miedzy soba starcie, jednak nie mogli obejsc sie wrazeniu, ze kazdy ich krok od poczatku jest obserwowany. Poczatkowo obawiali sie, ze to zwiadowcy przeciwnej osady budza w nich ten niepokoj, jednak szybko okazalo sie, ze to ktos zupelnie inny.

Choc ciezko w to uwierzyc w obu osadach w nocy ktos wybudowal bardzo eleganckie oltarzyki.

<usericon:1,108,109>

Zaden z mieszkancow wiosek nie chcial przyznac sie do stworzenia tych dziel.

"Czy to mozliwe, na tej ziemi mieszka ktos jeszcze? Czy to wrog czy przyjaciel?"

Kim kolwiek jest tworca owych oltarzy, to wikingowie postanowili wyraznie dac mu do zrozumienia, ze nie zamiarzaja dzielic sie swiezo zajetymi terenami z kims, kto potajemnie w nocy wyczynia tak nietypowe zjawiska nawet wczesniej sie nie przedstawiajac. 

POKONAJ WSZYSTKICH, KTORZY STANA CI NA DRODZE!

~~ Made by Brainy ~~ 
[blockend:500]


[blockstart:501]
Zwiadowcy obu wiosek szybko odkryli polozenie pewnej kolonii bizantyjskiej mniej wiecej w polowie szlaku miedzy kazda z osad. Wodzowie kazdej z wiosek jak najszybciej chciali dowiedziec sie, czy to oni stali za tajemniczym pojawianiem sie obeliskow i czy nie beda mieli nic przeciwko temu, aby wikingowie mogli rozegrac tu miedzy soba swoj pojedynek.

Bizatyjczycy w pierwszej chwili byli w wielkim szoku, ze barbarzyncy z polnocy chca wykorzystac ich tereny jako pole bitwy, jednak nawet do glowy nie przyszlo im, aby nas stamtad przepedzic.

"Walka na tych ziemiach?" - zapytali - "Szybko zostaniecie osadzeni. Bog nigdy nie pozwoli na rozlew krwi na jego ziemiach".

Poczatkowo chcielismy zlikwidowac ich, ale szybko zorientowalismy sie, ze to bardzo bogobojny narod, ktory nie w glowie ma walki. Calymi dniami jedynie stercza przed oltarzami i oddaja swoim bogom doslownie wszystko co maja.

Dostrzeglismy nieopodal ich miasta doslownie taki sam oltarz, jak te w nasztch wioskach i postanowilismy zapytac sie czy nie maja ze soba czegos wspolnego. Bylismy pewni, ze to oni stali za jego budowa. Raczej to malo prawdopodobne, ze wybudowali je nie dostrzegajac nas. Raczej postawili je jakby chciali, abysmy i my oddali czesc ich bozkom.

"Co takiego?" - zaniepokoili sie bizantyjczycy na wiesc o tym, ze w naszych osadach pojawily sie oltarze - "Zatem ON juz was dostrzegl... Zreszta nie ma sie czemu dziwic, ON przeciez widzi wszystko".

Nie zrozumielismy slow bizantyjczykow, wiec zapytalismy sie o co im chodzilo. Dowiedzielismy sie wtedy, ze nad kraina ta czuwa niejaki LOKE, ktory podaje sie za boga i podobno widzi wszystko i moze wszystko. Dla nas wikingow to brzmialo komicznie. Mamy swoje bostwa i nie wierzymy, ze ktos obcy moze miec porownywala sile co np. Odyn. To zostalo wiec wrecz wysmiane.

"Smiejcie sie wikingowie, smiejcie!" - krzyczeli oburzeni bizantyjczycy - "Ostrzegalismy was! Nie pomozemy wam, kiedy Wielki Loke obroci przeciwko wam swoje szlachetne oblicze."

Potem bizantyjczycli unikali z nami kontaktu nazywajac nas poganami. No coz, to ich problem.


Drogi graczu, od ciebie zalezy czy uwierzysz w bizantyjskiego boga. W skrzytni nieopodal kwatery glownej znajduja sie papiery do wybudowania mennicy. Podobno Loke bardzo ceni sobie tych, ktorzy oddaja mu hojne datki w postaci monet (trybut). Jesli uwierzysz w tego boga to powinienes takze szybko wyposarzyc sie w wozek reczny i porzewiezc cenne surowce pod oltarzyk.

<usericon:1,108,109>

Podobno Loke jest na tyle potezny, ze moze pomoc w walce z przeciwnikiem. Podobno moze wszystko i jesli temu wierzyc, co oznacza, ze moze takze poczuc sie obrazony jesli nie zaczniesz oddawac mu surowcow.

Wylacznie od ciebie zalezy czy padniesz przed obliczej tajemniczego bostwa czy raczej schanbisz i podeptasz jego imie. Jednak zapewne kazda z twoich decyzji moze miec przerozne konsekwencje...
[blockend:501]


[blockstart:502]
OTO I ON! LOKE WE WLASNEJ OSOBIE PRZYBYL NA ZIEMIE!

<usericon:1,7,293>

Pozostaje pytanie dlaczego? Byc moze chce ci sie odwdzieczyc za okazana dla niego przez ciebie chwale, a moze wrecz przeciwnie? W kazdym razie bizantyjczycy nie klamali, ze ktos tu jest. Jednakze dlaczego jest w ludzkiej postaci? Moze to zwykly czlowiek, ktory terroryzuje nieswiadoma i naiwna ludnosc, ktora tu mieszka.

Skoro jednak jest prawdziwy szybko dowiesz sie, co tak na prawde potrafi. 

PAMIETAJ!

Od ciebie zalezy czy go zlekcewazysz czy sprobujesz wykorzystac!
Mozesz takze zbratac sie z wrogiem i sprobowac odszukac kryjowke Loke'go. Pamiejat jednak, ze on widzi podobno wyszystko... Miej sie zatem na bacznosci...
[blockend:502]


